Zakaz telefonów w szkole 2026 – co wolno, a czego nie

Zakaz telefonów w szkole 2026 – co wolno, czego nie i co grozi

1 września dzwonek zabrzmi w nieco innej szkole niż ta, którą Wasze dzieci zostawiły w czerwcu. Prezydent podpisał 30 lipca nowelizację Prawa oświatowego i od pierwszego dnia roku szkolnego w podstawówkach obowiązuje ustawowy zakaz telefonów. Nie regulamin, nie zapis w statucie ustalony przez dyrektora, tylko przepis ustawy jednakowy dla całego kraju.

Poniżej konkrety: kogo obejmuje nowy zakaz, co jest wyjątkiem, kto decyduje o szafkach na telefony, jak wygląda sprawa w liceum i co się dzieje, gdy uczeń złamie zakaz.

Kogo dokładnie obejmuje zakaz telefonów w szkole?

Mowa o ustawie z 3 lipca 2026 roku o zmianie ustawy Prawo oświatowe, ogłoszonej 3 sierpnia w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1036. Nowe artykuły 98a-98d dotyczą szkół podstawowych dla dzieci i młodzieży, publicznych i niepublicznych, a także szkół artystycznych realizujących kształcenie ogólne na poziomie podstawówki.

Zakaz obejmuje nie tylko lekcje. Ustawa mówi o pobycie ucznia na terenie szkoły w związku z realizacją zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych, a to znaczy, że wchodzą w to również:

  • przerwy międzylekcyjne,
  • świetlica i inne zajęcia opiekuńcze,
  • zajęcia edukacyjne organizowane poza szkołą, na przykład w muzeum czy na basenie.

Nie jest to natomiast zakaz „od wejścia na teren szkoły do wyjścia bez względu na wszystko”. Jeśli dziecko przychodzi na boisko szkolne w sobotę albo zostaje po lekcjach na zajęciach, które nie są organizowane przez szkołę, ustawa się nie stosuje i decydują zasady szkolne.

Zakaz dotyczy przy tym szerszej grupy urządzeń, niż sugeruje nazwa. W przepisie mowa o urządzeniach umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku, więc smartwatch z kartą SIM czy dyktafon też się w tym mieszczą.

W przedszkolach ograniczenia są szersze, ale wynikają z osobnego przepisu, nowego artykułu 102a. Tam dzieci w ogóle nie mogą wnosić takich urządzeń na teren placówki. Ten sam zakaz obejmuje oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych oraz inne formy wychowania przedszkolnego.

Przy okazji dochodzi jeszcze jedna zmiana, o której się mniej mówi. Od 1 września szkolne programy wychowawczo-profilaktyczne muszą uwzględniać potrzeby uczniów związane z korzystaniem z technologii informacyjno-komunikacyjnych, w szczególności z aktywnością w internecie. Dyrektor dostał też wprost wpisany do ustawy obowiązek działań promujących higienę cyfrową. Sam zakaz to więc tylko jedna część układanki.

Czy dziecko może przynieść telefon do szkoły?

Tak. To najczęstsze nieporozumienie ostatnich tygodni.

Uczeń szkoły podstawowej nadal może mieć telefon w plecaku. Zakazane jest korzystanie z niego, a nie samo posiadanie. Dziecko może zadzwonić po rodzica po wyjściu poza teren szkoły, może mieć telefon w drodze na zajęcia i z powrotem.

Co istotne, stary przepis, który kazał szkołom regulować w statucie warunki wnoszenia telefonów, został uchylony. W podstawówce statut nie będzie już określał, czy telefon wolno przynieść. To rozstrzyga sama ustawa.

Kiedy zakaz telefonów nie obowiązuje? Trzy wyjątki

Ustawa przewiduje trzy sytuacje, w których korzystanie z urządzenia jest dopuszczalne:

  1. Za zgodą nauczyciela, jeśli telefon służy realizacji programu nauczania, sprawdzeniu wiedzy uczniów albo kontaktowi ucznia z rodzicami w nagłej sytuacji.
  2. Za zgodą dyrektora, wydaną na wniosek ucznia albo rodzica niepełnoletniego ucznia, gdy dziecko ze względu na chorobę, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby korzysta ze sprzętu specjalistycznego albo aplikacji monitorującej stan zdrowia. Klasyczny przykład to system ciągłego pomiaru glikemii przy cukrzycy. Odmowa zgody musi mieć pisemne uzasadnienie.
  3. W razie bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia osób przebywających na terenie szkoły albo uczestniczących w zajęciach poza nią, a także zagrożenia ich mienia lub mienia szkoły.

Zwróćcie uwagę na punkt pierwszy, bo krąży o nim sporo mylnych informacji. Pilny kontakt z rodzicem nie jest osobnym, samodzielnym prawem ucznia. Mieści się w wyjątku, który wymaga zgody nauczyciela. Dziecko powinno więc wiedzieć, że w razie potrzeby ma podejść i poprosić, a nie po prostu wyjąć telefon.

Osobno potraktowano wycieczki szkolne i pobyt w internacie. Tam ustawowy zakaz się nie stosuje, a warunki korzystania z urządzeń określa szkoła w statucie. Statut może przy tym wskazać dodatkowe sytuacje, w których telefon na wycieczce jest zakazany.

Kto decyduje, gdzie szkoła przechowuje telefony?

Ten fragment ustawy bywa pomijany, a dotyczy rodziców bezpośrednio. Dyrektor może zorganizować miejsce lub miejsca przechowywania telefonów, ale nie samodzielnie. Potrzebuje zgody rady pedagogicznej i rady rodziców oraz opinii samorządu uczniowskiego. On też ustala szczegółowe zasady odkładania urządzeń i odbierania ich z depozytu.

Ustawa stawia przy tym warunek, o który warto dopytać na pierwszym zebraniu: miejsce przechowywania ma być bezpieczne i chronić prywatność ucznia, w szczególności uniemożliwiać przeglądanie zawartości telefonu przez osoby nieuprawnione.

Jeśli szkoła zorganizuje taki depozyt, uczeń ma obowiązek przestrzegać zasad, a nauczyciel może nakazać odłożenie telefonu do wyznaczonego miejsca.

Zasady dotyczące wycieczek i internatu muszą trafić do statutu, a szkoły mają na jego dostosowanie czas do 31 grudnia 2026 roku. Do tego momentu obowiązują dotychczasowe zapisy statutowe, więc we wrześniu możecie jeszcze trafić na organizacyjny bałagan.

Zakaz telefonów w liceum i technikum – jak to wygląda?

W szkołach ponadpodstawowych nie ma automatycznego, ogólnopolskiego zakazu. To świadoma decyzja ustawodawcy: uczniowie starsi, częściej dojeżdżający, częściej pełnoletni.

Ustawa nakłada jednak na te szkoły obowiązek uregulowania sprawy. W statucie liceum, technikum czy szkoły branżowej muszą się znaleźć albo warunki korzystania z telefonów, albo zakaz, a do tego zasady obowiązujące na wycieczkach. Nie da się już zostawić tematu bez odpowiedzi. Ten sam obowiązek dotyczy szkół podstawowych dla dorosłych.

W praktyce oznacza to, że we wrześniu warto zajrzeć do statutu szkoły dziecka, bo część placówek pójdzie w stronę pełnego zakazu, a część zostawi telefony na przerwach. Do końca grudnia zapisy mogą się jeszcze zmienić.

Co grozi za złamanie zakazu telefonów?

Ustawa nie wprowadza żadnych kar finansowych ani nie daje nauczycielowi prawa do trwałego odebrania telefonu. Przewiduje dwie reakcje: działania wychowawcze służące kształtowaniu postaw i właściwego zachowania ucznia albo kary przewidziane w statucie. Do tego dochodzi możliwość nakazania odłożenia telefonu do depozytu.

Obniżenie oceny zachowania nie jest wprost zapisane w ustawie, ale wynika z ogólnych zasad oceniania, na co Ministerstwo Edukacji Narodowej wskazywało w uzasadnieniu projektu. Przestrzeganie zasad obowiązujących w szkole jest jednym z kryteriów tej oceny.

I to jest punkt, który bywa lekceważony, a dla ósmoklasisty ma wymierną cenę. Świadectwo ukończenia szkoły podstawowej z wyróżnieniem daje 7 punktów w rekrutacji, ale wymaga średniej co najmniej 4,75 i co najmniej bardzo dobrej oceny zachowania.

Ile to naprawdę jest? Wyniki egzaminu ósmoklasisty przelicza się na punkty rekrutacyjne mnożnikami 0,35 dla polskiego i matematyki oraz 0,3 dla języka obcego. Siedem punktów odpowiada więc mniej więcej dwudziestu punktom procentowym z jednego przedmiotu albo siedmiu punktom procentowym z każdego z trzech naraz. Systematyczne łamanie zakazu potrafi kosztować dokładnie tyle. Jak to wygląda w całym rozliczeniu, pokazujemy w poradniku o tym, jak liczyć punkty do liceum.

Co to zmienia w codziennej nauce

Sam zakaz nie sprawi, że dziecko nagle zacznie się uczyć. Z perspektywy korepetytorów widać jednak dwie rzeczy.

Pierwsza: telefon najmocniej uderza nie w lekcje, tylko w przerwy. Uczeń, który przez pięć godzin nie odrywa się od ekranu, wchodzi na kolejną lekcję z tym samym zmęczeniem, z którym z niej wychodził. Zabranie telefonu z przerw to w praktyce oddanie dziecku kilkudziesięciu minut oddechu dziennie i to jest efekt, który da się zauważyć po dwóch, trzech tygodniach.

Druga: przez pierwszy miesiąc będzie gorzej, zanim będzie lepiej. Dzieci przyzwyczajone do sprawdzania telefonu co kilkanaście minut przechodzą przez fazę rozdrażnienia i to normalne. Nie warto w tym czasie nakładać dodatkowych ograniczeń w domu, bo wszystko zleje się w jedną karę.

Jeśli chcecie zajrzeć głębiej w to, co o ekranach mówią badania, a nie przepisy, zebraliśmy to w osobnym tekście o wpływie smartfonów na zdrowie dzieci.

Jak dogadać się z dzieckiem przed 1 września

Kilka rzeczy, które warto ustalić w domu, zanim zrobi to za Was szkoła:

  • Powiedzcie o zmianie zawczasu, nie w niedzielę wieczorem 31 sierpnia. Zaskoczenie plus pierwszy dzień szkoły to zły zestaw.
  • Ustalcie plan kontaktu. Kiedy i skąd dziecko może zadzwonić, co robi, gdy zmieni się plan odbioru ze szkoły, jak informuje o spóźnionym autobusie.
  • Wytłumaczcie, że po telefon w nagłej sprawie trzeba podejść do nauczyciela. To jedno zdanie oszczędza pierwszej uwagi w dzienniku.
  • Zapytajcie wychowawcy na pierwszym zebraniu, czy szkoła organizuje depozyt i na jakich zasadach. Rada rodziców musi wyrazić na to zgodę, więc macie w tej sprawie realny głos.
  • Nie obiecujcie, że to na chwilę. To ustawa, nie tymczasowy pomysł dyrektora.

Co jeszcze zmienia się we wrześniu

Zakaz telefonów to jedna z kilku zmian wchodzących w życie razem z nowym rokiem szkolnym. Od 1 września obowiązuje nowa podstawa programowa w przedszkolach oraz w klasach I i IV szkoły podstawowej, w ramach reformy „Reforma26. Kompas Jutra”. Edukacja zdrowotna staje się przedmiotem obowiązkowym w klasach IV-VIII, w wymiarze jednej godziny tygodniowo.

Zapowiadane są też zmiany w zasadach oceniania, dotyczące między innymi oceny zachowania, prac domowych i egzaminów klasyfikacyjnych, ale to na razie projekt rozporządzenia. Do czasu publikacji w Dzienniku Ustaw nie należy traktować go jak obowiązującego prawa. Pełne zestawienie przepisów przygotowaliśmy we wpisie o tym, co zmienia się w szkole od września 2026.

Najczęściej zadawane pytania

Czy zakaz telefonów obowiązuje na przerwach? Tak. Przepis obejmuje pobyt ucznia na terenie szkoły w związku z zajęciami dydaktycznymi, wychowawczymi i opiekuńczymi, a przerwy się w tym mieszczą.

Czy nauczyciel może zabrać dziecku telefon? Nie może go odebrać na stałe. Jeśli jednak szkoła zorganizowała miejsce przechowywania, nauczyciel może nakazać odłożenie tam telefonu. Depozyt musi być bezpieczny i zapewniać, że nikt nieuprawniony nie przejrzy zawartości urządzenia.

Czy zakaz telefonów dotyczy liceum? Nie automatycznie. W szkołach ponadpodstawowych to statut decyduje, czy obowiązuje pełny zakaz, czy określone warunki korzystania. Szkoła musi to jednak uregulować.

Co z dzieckiem, które ma cukrzycę i korzysta z aplikacji zdrowotnej? Potrzebna jest zgoda dyrektora, wydawana na wniosek ucznia albo rodzica. Wyjątek obejmuje szerszą grupę sytuacji niż sama cukrzyca, bo dotyczy choroby, niepełnosprawności i innych szczególnych potrzeb. Złóżcie wniosek w pierwszym tygodniu września, zamiast czekać na pierwszą trudną sytuację.

Czy zakaz obejmuje wycieczki szkolne? Nie. Na wycieczkach i w internacie zasady ustala szkoła w statucie i może w nim wskazać sytuacje, w których telefon jest zakazany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 

 / 

Zaloguj

Wyślij wiadomość

Moje ulubione