Czy Twoje dziecko ma dysleksję? Pierwsze sygnały w okresie niemowlęcym

Zastanawiasz się, czy trudności Twojego dziecka w nauce to tylko chwilowy problem, czy może coś więcej? Dysleksja to zaburzenie neurobiologiczne, które dotyka co 7-10 dziecko w polskiej szkole. Wbrew powszechnej opinii, pierwsze sygnały ostrzegawcze można zauważyć znacznie wcześniej niż w szkole – nawet w pierwszym roku życia. Wczesne rozpoznanie i odpowiednie wsparcie mogą całkowicie zmienić edukacyjną przyszłość Twojego dziecka.

Co musisz wiedzieć o dysleksji

  • Pierwsze sygnały możesz zobaczyć już gdy dziecko ma kilka miesięcy – zwróć uwagę na rozwój ruchowy i to, czy Twój maluch raczkuje
  • W każdej klasie szkolnej jest średnio 2-3 dzieci z dysleksją – to około 10-15% wszystkich uczniów
  • Dysleksja ma różne oblicza: problemy z czytaniem, pisownią, pismem ręcznym i liczeniem
  • Najlepsze efekty terapii osiągasz, gdy zaczniesz działać w klasach 1-3 – nie czekaj!
  • Jeśli dziecko nie otrzyma pomocy, może to doprowadzić do poważnych problemów emocjonalnych – od niskiej samooceny po lęk szkolny

Ile dzieci naprawdę ma dysleksję?

Najnowsze badania z 2023 roku, w których wzięło udział prawie 4000 uczniów, pokazały coś alarmującego – u połowy z nich wykryto objawy dysleksji. Polski Instytut Psychologii Zdrowia mówi o 15% populacji, inne źródła wskazują 9-10%. Dlaczego takie rozbieżności? Bo coraz lepiej diagnozujemy i coraz więcej rodziców wie, na co zwracać uwagę.

W praktyce oznacza to prostą rzecz: jeśli Twoje dziecko jest w klasie 25-osobowej, prawdopodobnie uczy się z 2-3 innymi dziećmi, które zmagają się z podobnymi trudnościami. W całej szkole podstawowej może to być nawet 20-30 uczniów.

Ale uwaga – to nie jest żadna epidemia czy nowa choroba. Dysleksja zawsze istniała. Po prostu kiedyś dzieci z dysleksją były określane jako leniwe, niestaranne czy mało zdolne. Dziś wiemy, że to neurologiczna różnica w funkcjonowaniu mózgu, nie brak chęci czy inteligencji. I to dobra wiadomość – znaczy, że coraz więcej dzieci dostaje pomoc, której naprawdę potrzebuje.

Czym właściwie jest dysleksja?

Według definicji M. Bogdanowicz i T. Opolskiej z Ośrodka Rozwoju Edukacji, dysleksja to specyficzny sposób funkcjonowania mózgu, który wpływa na przetwarzanie informacji językowych. To nie ma nic wspólnego z lenistwem, brakiem motywacji czy zaniedbaniem przez rodziców. Twoje dziecko może być bardzo inteligentne (czasem nawet ponadprzeciętnie) i wciąż mieć dysleksję.

Wyobraź sobie, że mózg Twojego dziecka działa trochę inaczej – jak komputer z innym systemem operacyjnym. Wszystko działa, ale niektóre programy wymagają specjalnych „ustawień”.

Cztery twarze dysleksji

Dysleksja czytelnicza – Twoje dziecko czyta bardzo wolno, sylabizuje, myli podobnie brzmiące głoski. Na przykład czyta „tom” zamiast „dom”, „palka” zamiast „balka”.

Dysortografia – zna zasady ortograficzne, umie je powtórzyć, ale w praktyce i tak pisze z błędami. Teoretycznie wie, że „rz” pisze się po spółgłoskach, a w dyktandzie pisze „pszez” zamiast „przez”.

Dysgrafia – pismo jest nieczytelne, niekształtne, litery różnej wielkości i nachylenia. Nie chodzi o brak starań – dziecko się męczy podczas pisania, ale efekt wciąż jest słaby.

Dyskalkuliatabliczka mnożenia to koszmar. Dziecko uczy się jej miesiącami, a nadal nie pamięta, ile jest 7×8, i musi każdorazowo przeliczać.

Ważne: te formy często występują razem. I to nie są pojedyncze pomyłki, ale systematyczne trudności, które nie znikają mimo ćwiczeń.

Eurokorepetycje rozumieją, że każde dziecko uczy się inaczej. Dlatego dopasowują tempo i sposób nauczania do indywidualnych potrzeb, uwzględniając typ trudności dyslektycznych.

Twoje dziecko nie raczkuje? To może być pierwszy znak

To może Cię zaskoczyć, ale pierwsze sygnały możesz zauważyć jeszcze przed pierwszymi urodzinami Twojego malucha. Opóźniony lub nietypowy rozwój ruchowy w pierwszym roku życia to czerwona lampka, na którą warto zwrócić uwagę.

Jeśli Twoje dziecko pominęło etap raczkowania lub zaczęło chodzić z opóźnieniem, to nie powód do dumy, że „od razu poszło”. Raczkowanie to znacznie więcej niż tylko sposób na poruszanie się – to trening koordynacji i współpracy obu półkul mózgowych. Podczas raczkowania dziecko uczy się koordynacji wzrokowo-ruchowej, planowania ruchów i współpracy obu stron ciała.

Na co zwrócić uwagę u niemowlaka:

  • Dziecko nie sięga po zabawki lub robi to niezgrabnie
  • Ma problem z chwytaniem przedmiotów
  • Widoczna asymetria w ruchu – jedna strona ciała pracuje inaczej niż druga
  • Pominęło raczkowanie i od razu zaczęło chodzić

Dlaczego to ważne? Te same obszary mózgu, które odpowiadają za koordynację ruchów, później będą odpowiadać za czytanie i pisanie. Jeśli już na tym etapie widzisz trudności, warto mieć to z tyłu głowy.

Przedszkole – Kiedy zaczynają się pierwsze problemy?

Chociaż prawdziwe trudności ujawniają się dopiero w szkole, już w przedszkolu możesz zauważyć niepokojące sygnały. I uwaga – to nie jest nadinterpretacja ani szukanie problemów tam, gdzie ich nie ma. To po prostu czujność, która może pomóc Twojemu dziecku.

Problemy z mową

Twoje dziecko konsekwentnie mówi „smok” zamiast „most”, „kran” zamiast „kram”? Poprawiasz je wielokrotnie, a ono nadal powtarza błąd? Opóźniony rozwój mowy, wadliwa wymowa, trudności ze złożonymi słowami i błędy gramatyczne to pierwsze linguistic sygnały.

Koordynacja i codzienne czynności

  • Trzyma kredkę lub długopis w dziwny sposób
  • Nie lubi budować z klocków ani układać puzzli – to może wynikać z problemów z percepcją przestrzenną
  • Wiązanie sznurowadeł to istna udręka
  • Jazda na rowerze przychodzi znacznie trudniej niż rówieśnikom

Prawa czy lewa ręka?

Twoje 5-letnie dziecko wciąż nie wie, którą ręką powinno pisać? Czasem bierze kredkę prawą, czasem lewą? To nie jest „wszechstronność” – to może wskazywać na problemy z lateralizacją funkcji mózgowych.

Problemy ze słuchem fonematycznym

Dziecko ma trudności z:

  • Różnicowaniem podobnych głosek (b-p, d-t, k-g)
  • Wydzielaniem sylab i głosek ze słów
  • Rozpoznawaniem i tworzeniem rymów
  • Zapamiętywaniem wierszyków – podczas gdy inne dzieci uczą się ich bez wysiłku, Twoje dziecko potrzebuje wielokrotnych powtórzeń i szybko zapomina

Jeden objaw to jeszcze nic poważnego. Ale jeśli widzisz kilka z tych sygnałów naraz, warto skonsultować się ze specjalistą.

Jak Twoje dziecko czyta? Dwa typy problemów

Eksperci wyróżniają dwa główne profile czytania dyslektycznego. Nazywają je potocznie „żółw” i „zając”.

Typ „żółw” – bardzo wolne czytanie

Twoje dziecko czyta sylaba po sylabie, mozolnie składając słowa. Jest w trzeciej klasie, a czyta jak pierwszoklasista – zaledwie 40 słów na minutę, podczas gdy powinno być to 80-100. Każde zdanie to wysiłek, każda strona to maraton.

Typ „zając” – szybko, ale bez zrozumienia

Dziecko „przelatuje” przez tekst, ale popełnia mnóstwo błędów. Pomija końcówki, dodaje litery, które nie istnieją, czasem czyta coś zupełnie innego niż jest napisane. Po przeczytaniu strony nie potrafi powiedzieć, o czym był tekst, bo całą energię poświęciło na samą technikę czytania, nie na rozumienie.

Charakterystyczne błędy

  • Myli głoski podobne: „tom” zamiast „dom”, „balka” zamiast „palka”
  • Gubi się w wersach
  • Czyta „brama” zamiast „drama”
  • Mimo że zna te słowa i prawidłowo używa ich w mowie

Najgorsze jest to, że te trudności nie znikają mimo codziennego ćwiczenia. Twoje dziecko czyta pół godziny dziennie, pracuje z Tobą, ćwiczy w szkole, a postępy są minimalne albo nieproporcjonalne do włożonego wysiłku. To właśnie ta systematyczność odróżnia dysleksję od przejściowych problemów.

Pisownia to ciągła walka – Jak wygląda dysortografia?

Mylenie liter podobnych kształtem

Twoje dziecko pisze „dama” zamiast „brama”, „kto” zamiast „kot”, „guzia” zamiast „buzia”. I nie chodzi o to, że nie zna alfabetu – potrafi wymienić wszystkie litery. Ale podczas szybkiego pisania mózg mylnie koduje informację.

Inne typowe błędy:

  • Opuszcza litery i całe sylaby: „mama” zamiast „ma-ma”
  • Pisze literami i cyframi od tyłu (pismo zwierciadlane)
  • Dodaje, przestawia i podwaja litery: „pszes” zamiast „przez”, „kokot” zamiast „kot”

Wie, ale nie potrafi zastosować

Tu jest najważniejsze: Twoje dziecko zna zasadę ortograficzną. Potrafi ją wyrecytować. Umie ją wytłumaczyć. Ale nie potrafi jej zastosować w praktyce. To nie jest kwestia wiedzy, ale tego, jak mózg przetwarza informację.

Przykład z życia: przed dyktandem dziecko powtarza „rz po spółgłoskach”, doskonale rozumie tę zasadę. A w dyktandzie pisze „pszez”. Ta rozbieżność między teorią a praktyką jest niezwykle frustrująca – dla dziecka, dla Ciebie, dla nauczyciela.

Według materiałów Ośrodka Rozwoju Edukacji, błędy są uporczywe i systematyczne. Twoje dziecko może uczyć się pisowni jednego słowa przez tydzień, napisać je poprawnie dziesięć razy, a następnego dnia znów popełnić w nim błąd. To nie jest efekt lenistwa czy zaniedbania – to specyfika funkcjonowania mózgu.

Jak wygląda zeszyt dziecka z dysgrafią

Według specjalistki T. Opolskiej z ORE, możesz rozpoznać dysgrafię po charakterystycznym wyglądzie pisma.

Litery jak z drukarki, tylko gorsze

Pismo przypomina uproszczony druk. Litery są scalane w „zbitkę”, nie dokończone w kształcie, przez co trudno odróżnić poszczególne znaki. W jednym wyrazie pierwsza litera jest duża i pochylona w prawo, następna mała i pionowa, kolejna średnia i pochylona w lewo.

Co jeszcze zobaczysz w zeszycie:

  • Litery krzywe i niekształtne, bez wiązania między nimi
  • Niepewna, drżąca linia – jakby pisane ręką bardzo zdenerwowanej osoby
  • Za duże lub za małe odstępy – czasem nie wiadomo, gdzie kończy się jedno słowo, a zaczyna drugie
  • Dziecko opuszcza linijki, przekracza je lub nie dociąga do nich
  • Mimo że pisze powoli i bardzo się stara, pismo jest nieczytelne

Szybkie męczenie się

Po napisaniu kilku zdań Twoje dziecko skarży się na ból dłoni, palców czy nadgarstka. To nie wymówka – pisanie naprawdę wymaga od niego ogromnego wysiłku i koncentracji.

Rysunki też są opóźnione

Siedmioletnie dziecko rysuje jak pięciolatek – postaci są schematyczne, brak szczegółów, proporcje zaburzone. Problem dotyczy koordynacji wzrokowo-ruchowej i planowania ruchów.

Zapamiętaj: dziecko się męczy podczas pisania, bo wymaga to od niego ogromnej koncentracji. To nie jest lenistwo czy niestaranność – to realne trudności, które wymagają wsparcia, nie krytyki.

Dysleksja nie kończy się na polskim – inne przedmioty też są trudne

Matematyka to zmora

Tabliczka mnożenia – to może być największy problem Twojego dziecka. Uczy się jej miesiącami, ćwiczy codziennie, a nadal nie potrafi automatycznie powiedzieć, ile jest 7×8. Za każdym razem musi przeliczać, co spowalnia rozwiązywanie zadań i prowadzi do błędów.

Problem z zapamiętywaniem

Na historii dziecko myli daty i nazwy, choć rozumie logikę wydarzeń. Na geografii nie pamięta nazw stolic, ale potrafi pokazać je na mapie. Na przyrodzie zna pojęcia, ale nie potrafi ich nazwać podczas odpowiedzi ustnej.

Chaos w głowie podczas sprawdzianów

Twoje dziecko zna poszczególne fakty, ale nie potrafi ich logicznie uporządkować i przedstawić w spójnej wypowiedzi. Trudności z wykonywaniem serii poleceń są szczególnie widoczne na zajęciach praktycznych. Nauczyciel mówi: „najpierw weź nożyczki, potem przytnij kartkę, na koniec sklej”, a dziecko pamięta tylko pierwsze polecenie.

Mylenie przyimków

Słyszysz, jak mówisz dziecku „połóż książkę nad zeszytem”, a ono kładzie ją pod zeszyt. To nie jest roztargnienie – to efekt problemów z pamięcią sekwencyjną, które są fundamentalną trudnością w dysleksji.

Co dzieje się z emocjami dziecka, które ma dysleksję?

To może być najtrudniejsza część do przeczytania, ale musisz to wiedzieć.

Typowy scenariusz: od starań do rezygnacji

Twoje dziecko uczy się do dyktanda przez dwie godziny. Zna wszystkie słowa. Próbuje naprawdę. I dostaje dwóję, bo w stresie popełnia błędy ortograficzne. Raz, drugi, trzeci. W końcu przestaje wierzyć, że ma sens się starać. „I tak mi się nie uda” – to przekonanie zagnieżdża się w jego głowie.

Ciało też reaguje na stres

W wyższych klasach, gdy materiału jest coraz więcej, pojawiają się bóle brzucha i głowy przed szkołą. To nie są wymówki – to psychosomatyczne objawy stresu. Zauważysz, że w weekendy i podczas wakacji magicznie znikają.

Spirala porażek

  • Coraz więcej sprawdzianów w drugim terminie
  • Kumulujące się zaległości
  • Zmęczenie i wypalenie – dziecko traci motywację
  • Przestaje się starać, bo doświadczenie nauczyło je, że wysiłek nie przynosi sukcesu

Najbardziej dotkliwa konsekwencja: niska samoocena

Twoje dziecko zaczyna myśleć, że jest głupsze od rówieśników. Porównuje się z kolegami, którzy bez wysiłku dostają piątki, i wyciąga błędne wnioski o własnych możliwościach.

To błędne koło: im większy stres, tym więcej błędów. Im więcej błędów, tym niższa samoocena. Im niższa samoocena, tym większy stres. Bez odpowiedniego wsparcia może to prowadzić do depresji lub zaburzeń lękowych.

Kiedy i jak zdiagnozować dysleksję u Twojego dziecka

Kiedy można postawić diagnozę?

Diagnoza jest możliwa od klasy 1-3 szkoły podstawowej, gdy dziecko ma już podstawowe umiejętności czytania i pisania. Im wcześniej, tym lepiej – terapia rozpoczęta w klasach 1-2 daje znacznie lepsze efekty niż ta rozpoczęta w piątej klasie.

Jak wygląda proces diagnostyczny?

Krok 1: Obserwacja nauczyciela Nauczyciel zauważa systematyczne trudności i informuje Cię o swoich obserwacjach.

Krok 2: Konsultacja z pedagogiem szkolnym Pedagog może przeprowadzić podstawowe testy przesiewowe. Jeśli wyniki wskazują na ryzyko dysleksji, dziecko otrzymuje skierowanie do poradni.

Krok 3: Poradnia psychologiczno-pedagogiczna Tu przeprowadzane są profesjonalne, znormalizowane testy oceniające:

  • Czytanie (tempo, płynność, rozumienie)
  • Pisanie (ortografia, grafika)
  • Pamięć (wzrokową, słuchową, sekwencyjną)
  • Fonologię (świadomość głoskową, różnicowanie dźwięków)
  • Inteligencję – by wykluczyć niepełnosprawność intelektualną

Ważne: musisz wykazać, że pracowaliście systematycznie

To kluczowe wymaganie. Musisz udokumentować, że przez okres nauki wczesnoszkolnej:

  • Pracowaliście systematycznie z dzieckiem
  • Stosowaliście różne metody wspomagające
  • Trudności utrzymują się mimo tej intensywnej pracy

Diagnoza to nie piętno, to pomoc

Formalna opinia z poradni daje Twojemu dziecku prawo do dostosowań egzaminacyjnych i indywidualnego toku nauczania. To nie jest żadne uprzywilejowanie – to wyrównanie szans. Tak jak dziecko z wadą wzroku dostaje okulary, dziecko z dysleksją dostaje odpowiednie narzędzia i warunki do nauki.

Jak możesz pomóc swojemu dziecku?

Profesjonalna pomoc to podstawa

Indywidualna praca z logopedą i pedagogiem specjalnym stanowi fundament skutecznej terapii. Sesje odbywają się zazwyczaj 2-3 razy w tygodniu. Dla dziecka z problemami z czytaniem priorytetem są ćwiczenia fonologiczne, dla dziecka z dysgrafią – ćwiczenia grafomotoryczne i koordynacji.

Dostosowania w szkole

Jeśli masz opinię z poradni, dziecko ma prawo do konkretnych ułatwień:

  • Dodatkowe 15 minut na sprawdzian
  • Może korzystać z komputera zamiast pisać ręcznie
  • Ma prawo do odpowiedzi ustnej zamiast pisemnej
  • Otrzymuje materiały w większej czcionce z większymi odstępami

Te dostosowania nie obniżają wymagań merytorycznych – po prostu kompensują trudności techniczne.

Sprawdzone metody terapeutyczne

  • Metoda Dobrego Startu
  • Metoda krakowska
  • Metoda simultaniczno-sekwencyjna
  • Ćwiczenia metody Warnkego

Każda koncentruje się na innych aspektach. Wybór zależy od profilu trudności Twojego dziecka.

Wsparcie psychologiczne to nie luksus

Twoje dziecko potrzebuje pomocy w odbudowie poczucia własnej wartości. Ty potrzebujesz wiedzy i wsparcia w codziennej pracy. Nie jesteście w tym sami.

Co możesz robić w domu?

Konkretne wskazówki dla Ciebie:

  • Czytaj dziecku na głos codziennie – niech widzi, że czytanie może być przyjemnością
  • Korzystajcie z audiobooków
  • Grajcie w gry słowne rozwijające świadomość fonologiczną
  • Ogranicz pisanie ręczne – niech więcej pracuje ustnie
  • Używaj narzędzi technologicznych: programy do czytania tekstu, dyktowanie głosowe, aplikacje edukacyjne

Warto również stosować techniki poprawy koncentracji, które pomogą dziecku efektywniej wykorzystać czas nauki.

Korepetycje – ale nie byle jakie

Odpowiedni dobór korepetytora ma kluczowe znaczenie. Nie każdy nauczyciel rozumie specyfikę dysleksji. W przypadkach, gdy dziecko potrzebuje dodatkowego wsparcia, rozważ korepetycje online dla uczniów z trudnościami, które mogą być dostosowane do specyficznych potrzeb.

Najważniejsze – cierpliwość i docenianie postępów

Każde dziecko wymaga indywidualnego podejścia. Nie ma uniwersalnego przepisu. Twoją rolą jako rodzica jest cierpliwość, konsekwencja i docenianie każdego postępu – nawet najmniejszego. Dziecko z dysleksją musi włożyć znacznie więcej wysiłku, by osiągnąć te same rezultaty co rówieśnicy. Nigdy nie zapominaj, że jeśli osiąga „średnie” wyniki, to w rzeczywistości pracuje dwa razy ciężej niż inni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 

 / 

Zaloguj

Wyślij wiadomość

Moje ulubione